Kominy

Typowym wyobrażeniem na temat domu wolnostojącego jest budynek otynkowany na biało, z dachem zwieńczonym czerwoną dachówką i wysokim kominem, z którego unosi się smużka dymu. Komin służy do odprowadzania spalin wytwarzanych w czasie ogrzewania domu – z kominka lub urządzeń znajdujących się w kotłowni. Jego właściwa budowa i wymiary chronią mieszkańców domu przed zaczadzeniem; komin także wentyluje powietrze wewnątrz i na zewnątrz. Do tego pełni jeszcze jedną funkcję – może zdobić dom od zewnątrz. Zazwyczaj buduje się je z czerwonej cegły, która mocno odcina się na tle nieba i sprawia, że domostwo widoczne jest już z daleka. Często przymocowane są do niego drabiniaste stopnie, po których kominiarze wspinają się, by oczyścić przewód lub sprawdzić, czy dobrze działa. Kominiarze dawniej byli dużo częściej spotykani niż dziś, a złapanie jednego z nich za guzik (lub złapanie za własny w obecności kominiarza) oznaczało duże szczęście. Do tego wykonawcy tego zawodu często chodzili osmoleni i posiadali długie szczotki, co stale doprowadzało dzieci do śmiechu. Dziś coraz rzadziej można ich spotkać, a do tego stali się porządniejsi; kolejny zawód powoli odchodzi w zapomnienie, w sferę miejskich legend i wyobrażeń. Same kominy są też coraz mniejsze, zazwyczaj pokrywa się je tynkiem i maluje farbą, by posiadały barwę zbliżoną do całego domu. Kominy często stają się niezauważalne, a też niektóre domy w ogóle ich nie posiadają, ponieważ mieszkańcy wybierają inne rodzaje ogrzewania, które nie potrzebują odprowadzenia spalin na zewnątrz. Szkoda byłoby jednak, gdyby i ten element zniknął z widoku na dobre.

Komentowanie wyłączone.